Weingut Lubentiushof

Jak to się stało że samouk, nie dysponujący wielkimi środkami, ani nie będący w posiadaniu wielkich powierzchni rodzinnych winnic pasjonat, stał się właścicielem jednej z najciekawszych winiarni w dolnej części Mozeli, w okolicach Koblencji? Andreas Barth unika rozgłosu, wytwarza swoje rzemieślnicze wina w skupieniu, z iście benedyktyńską cierpliwością. „Moje wina nie potrzebują szumu, potrzebują ciszy i czasu. A wtedy przemówią”

Andreas Barth zaczął pracę w 1994 roku w Niederfell, w Dolnej Mozeli w okolicach Koblencji. Zaczynał od zera, ze starymi winoroślami w zapomnianym miejscu. Ale Niemieccy miłośnicy szlachetnych win znają jego pracę w majątku Weingut Von Othegraven, posiadłości nad Saarą o wyjątkowej reputacji, gdzie został winiarzem w 2004, a od 2010 roku był już zarządcą posiadłości.

Mikroskopijna w swojej skali, cztero hektarowa posiadłość działa na fantastycznie interesującym, dramatycznie stromym, wspaniałej parceli Gondorfer Gäns. To prawie monopol: rodzina Barth posiada tam 3,5 z 3,7 hektara. Większość parceli posiada bardzo stare krzewy winorośli, z których wiele ma 80 lat, a niektóre nawet więcej, część roślin to nie szczepione krzewy. Jest to piękne miejsce, z widokiem na Mozelę. Najbardziej fascynujące jest jednak terroir, to skomplikowana mieszanka skał i kamieni. Znajdziemy tam mnóstwo niebieskich i szarych łupków oraz dużo piaskowca i kwarcytu.

Rodzina Barth jest także właścicielem niewielkiej części słynnej parceli  Uhlen – mają tam jedynie około 0,12 hektara. Ta legendarna parcela jest doskonale znana w Niemczech i jest to ważne miejsce dla niemieckiego winiarstwa. Mimo tego Barthowie nie reklamują tego zbytnio. Produkują jedynie około 500 butelek, chętnych na te poszukiwane wina nigdy nie będzie brakować.

Jeśli chodzi o pracę w winnicy, plony są wyjątkowo niskie, zbiory ręczne i celowo opóźnione, a zabiegi interwencyjne w winnicach są minimalne. Działają tak blisko natury, jak to jest najbardziej możliwe ,nigdy nie używają środków owadobójczych. Przy tak niewielkiej powierzchni uprawy, czterech hektarach można te wszystkie aspekty spokojnie kontrolować. Od 2014 roku posiadają certyfikat zrównoważonego rolnictwa ekologicznego organizacji FAIR’N GREEN.

W piwnicach wino trafia do pojemników ze stali nierdzewnej, a także do 600l beczek, gdzie fermentuje. Andreas korzysta z dobrodziejstwa występowania dzikich drożdże i ze spontanicznej fermentacji, jednak zajmuje to dużo czasu. Wiele zbiorników wciąż fermentuje do wiosny, a do nawet lata. Średnio jest to okres 150-250 dni. Nawet jego słodsze wina są zdecydowanie mniej słodkie niż produkują jego koledzy z innych wielkich majątków. Andreas kładzie nacisk na zdecydowanie bardziej wytrawną stylistykę.

Butelkowanie zwykle odbywa się jesienią, kiedy większość jest zajęta wysłaniem swojego wina na rynek. Tak więc w Lubentiushof dany rocznik jest opóźniony w stosunku do innych producentów na rynku.

Produkt końcowy, to wina które mają duży potencjał, zdecydowanie złożone, ale pozostają przewiewne i powściągliwe. Mogą mieć niemal kremową teksturę, ale pozostają krystalicznie czyste, wibrujące i wyjątkowo świeże.  W regionie, który wydaje się produkować wina o coraz wyższym stężeniu alkoholu, Lubentiushof produkuje z pewnością najbardziej finezyjne i filigranowe rieslingi w Dolnej Mozeli. Są wręcz kobiecą w porównaniu z muskularnymi winami wielkich i szacownych posiadłości sąsiadów, takich jak wielki   Heymann-Löwenstein, Knebel czy Clemens Busch.

Mozela

Obszar uprawy winorośli nad trzema rzekami: Mozelą, Sarą i Ruwerą uchodzi za najstarszy region winiarski w Niemczech. Rzymianie w wielkim stylu sprowadzili wino nad Mozelę. Niezliczone znaleziska, między innymi urządzenia do produkcji wina z czasów rzymskich, świadczą o wielkiej tradycji winiarskiej. Dziś połowa winnic znajduje się na stokach lub tarasach o nachyleniu powyżej 30 stopni. Wzdłuż Mozeli, pomiędzy Perl a Koblencją, wzdłuż Sary, między Serrig a Konz a także nad rzeką Ruwer pomiędzy Riveris a dzielnicą Trewiru Ruwer 5 tysięcy winiarzy w 125 gminach winiarskich uprawia winorośl na powierzchni ponad 8800. hektarów. I to często w bardzo trudnych warunkach. Bo nigdzie na świecie nie ma więcej winnic położonych na stromych zboczach, jak w tym piątym co do wielkości regionie winiarskim Niemiec. Podłoże łupkowe oraz Riesling dominują w winnicach nad Mozelą, Sarą i Ruwerą.

Selekcja win

Koszyk

Brak produktów w koszyku.